Apokalipsa w popkulturze

apokalipsa_w_popkulturze.jpg

Wątki apokaliptyczne były obecne w kulturze od zamierzchłych czasów, jednak przez setki lat pojawiały się one głównie w sztuce wysokiej. Obecnie tendencja ta chyba się odwróciła.

Jeśli słyszmy, że jakiś nowy hollywoodzki film zawiera wątki apokaliptyczne, to najczęściej przychodzi nam na myśl jakaś superprodukcja, w której kosmici atakują ziemian albo też naszą planetę ma zniszczyć wielki meteoryt. Niestety, właśnie w ten sposób tematy apokaliptyczne w XXI wieku są obecne w popkulturze.

Owszem, zdarzają się takie perełki, jak „Czas Apokalipsy” Francisa Forda Coppoli, który bezwzględnie nazwać można nowatorskim i wartościowym, jednak należy je raczej traktować jak wyjątki od reguły. Kiedy spojrzymy w przeszłość i zastanowimy się, jak przed wiekami wątki apokaliptyczne przenikały do sztuki, to uzmysłowimy sobie, jaka jest przepaść pomiędzy tamtymi czasami a współczesnością.

Nawiązania do „Apokalipsy” świętego Jana znajdziemy przecież w tak wybitnych dziełach, jak „Dziady” Mickiewicza. Dzisiaj natomiast najczęściej pojawiają się one w filmach klasy „B”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *